Dzisiejsze statki wycieczkowe to pływające miasta, które z dumą przewyższają swym luksusem niejeden hotel czy resort. Wystarczy się im trochę lepiej przyjrzeć, aby wyrazić podziw nad umiejętnościami konstruktorskimi czy zaawansowaniem technologii, jaka została wykorzystana do ich budowy. Jednostki typu Oasis to prawdziwe perły, choć w latach 50-tcy ubiegłego wieku mawiało się, że nie można zbudować już nic lepszego, jak choćby parowiec „Great Eastern”. I tak wycieczkowce klasy Freedom, dotychczas uważane za największe statki wycieczkowe, ustąpiły miejsca Oasis…


Budowa, czyli umiejętności człowieka i nowoczesna technologia

Prace nad pierwszym Oasis trwały przeszło 6 lat i zaangażowały 130 fińskich inżynierów oraz 20 architektów z 37 biur projektowych. Armator Royal Carribean Cruise Line postanowił zainwestować w dwa wycieczkowce w roku 2006, a za stocznię matkę została obrana fińska STX Europe Perno. Jak pokazał czas, na tym się nie skończyło, ponieważ 31 marca 2018, tym razem z francuskiego portu, wypłynęła ostatnia jednostka „Symphony of the Seas”. Jednostka powstawała przez 36 miesięcy, a w jej budowę zaangażowanych było aż 4 700 osób. Symphony of the Seas ma 362 m długości, 66 m szerokości, 70 m wysokości, 9 m zanurzenia oraz 228 081 GT. Jego budowa rozpoczęła się w październiku 2015 r. Koszt jej budowy wyniósł bagatela 1,2 biliony euro.

Wszystkie cztery wycieczkowce, czyli najnowszy „Symphony of the Seas”, „Harmony of the Seas”, „Allure of the Seas” i wspomniany już „Oasis of the Seas”, to jednostki liczące sobie ponad 360 metrów długości, 60 metrów szerokości i dające możliwość załadunku 225 tys. ton.


Piątą jednostką serii Oasis ma być wycieczkowiec „Wonder of the Seas”. Decyzję o jego budowie ogłoszono w maju 2016 roku a stępkę położono w październiku tego samego roku. Statek ma być gotowy na wiosnę 2021 (nie wiadomo czy termin oddania go do użytku nie ulegnie przesunięciu w związku ze światową pandemią COVID-19 i załamaniem rynku rejsów turystycznych). Budowany jest głownie z myślą o trasach azjatyckich.

W lutym 2019 roku Royal Caribbean Cruises (RCL) ogłosiło podpisanie kontraktu z stocznią Chantiers de l’Atlantique na budowę szóstego wycieczkowca klasy Oasis z planowaną datą dostawy w 2023 roku.


MS Symphony of the Seas


MS Harmony of the Seas


MS Allure of the Seas


MS Oasis of the Seas



Wygoda i komfort pasażerów

Na statek można przyjąć niemal 220 członków załogi oraz 6300 pasażerów, z których 5400 otrzyma komfortowe zakwaterowanie w kabinach nie większych niż dwuosobowych. Na 16 pokładach mieszczą się najróżniejsze atrakcje dla gości, którzy przecież decydują się na rejs jednym z gigantów tylko po to, aby przeżyć swoistą przygodę życia. Podczas wycieczki przez ciepłe wody Karaibów lub Morza Śródziemnego pasażerowie mogą korzystać z takich udogodnień, jak aquapark, jacuzzi, kasyno, amfiteatr, lodowisko, kręgielnia, ściana wspinaczkowa, rozmaite obiekty sportowe oferujące możliwość gry w golfa czy zabawę na surfingu. Standardem są tu oczywiście bary, restauracje, kasyna, sklepy i butiki, a nawet parki z kilkunastoma tys. naturalnych drzew i krzewów. Zamożniejsi pasażerowie nie muszą mieszkać w mało przestronnych kajutach (choć tych jest tu naprawdę niewiele). Dla nich przeznaczone są apartamenty i piętrowe lofty.




Bezpieczeństwo i rozwiązania techniczne

Wycieczkowce Oasis wyposażone są w 18 łodzi ratunkowych, a każda z nich mieści 370 osób. Statki charakteryzują się niewielkim zanurzeniem liczącym 9,3 metra, stąd by zapobiec przechyłom zwiększono szerokość kadłuba. Problemem podczas wpływania do portów mogła się też okazać wysokość jednostki, aczkolwiek poradzono sobie z tym kłopotem poprzez zamontowanie składanych kominów. Na koniec warto wspomnieć jeszcze o 6 silnikach Diesla, które zapewniają napęd, dzięki czemu jednostki osiągają prędkość 22,6 węzła, czyli 41,8 km/h, ale gdzie tu się śpieszyć, skoro wokół tylko luksus, przepych i komfort.



Foto & Video: royalcaribbean.com