Przypadające dokładnie w okrągłą, 70-tą rocznicę śmierci, wspomnienie o jednym z największych Żeglarzy XX wieku, człowieku, który mając 36 lat przeszedł do historii żeglarstwa, jako trzeci, który samotnie opłyną świat pod żaglami, Żeglarzowi, który dzięki swoim książkom był inspiracją dla przyszłych pokoleń młodych ludzi – 16 grudnia 1941 roku, w osamotnieniu na Wyspach Pacyfiku zmarł francuski żeglarz – Alain Gerbault.

Alain Gerbault urodził się 17 listopada 1893 roku w niewielkim miasteczku w północno-zachodniej Francji. Jako młody chłopak, będąc na turnieju tenisowym w Anglii wypatrzył przypadkiem jacht „Firecrest”, 34-stopowy slup o szerokości 3 metrów i wyporności 12 ton, z ożaglowaniem gaflowym (później zmieniono na bermudzkie) – jacht na którym w 1923 roku w ciągu 101 dni przepłynął samotnie z Gibraltaru do Nowego Yorku, zostając z dnia na dzień bohaterem a następnie wyruszył w samotny rejs dookoła świata, w którym spędził 700 dni i przepłynął ponad 40 tysięcy mil. Alain Gerbault jest autorem kilkunastu książek, w większości o negatywnych skutkach kolonizowania dziewiczych wysp, na których spędził wiele czasu i na których zmarł w zapomnieniu w 1941 roku. Jest jednak Alain Gerbault również ikoną żeglarstwa, człowiekiem, którymi swoimi samotnymi rejsami i opowieściami o nich na kartach licznych książek, jak choćby wydanej w Polsce w okresie międzywojennym „Sam przez Atlantyk” zainspirował przyszłe pokolenia młodych żeglarzy.

 

Poruszony zapomnieniem i milczeniem w mediach o przypadającej w dniu dzisiejszym
(16 grudzień), okrągłej, siedemdziesiątej rocznicy śmierci Alaina Gerbaulta pan Marek Słodownik opowiedział historię tego Wielkiego Żeglarza w swoim artykule w Marynistyka.pl:

 

Alain Gerbault